​Brać leki czy iść na rozmowę z psychoterapeutą?

Dodano: rok temu Czytane: 418 Autor:
Redakcja poleca!

Rozmawiamy z Maciejem Śnieżyńskim, psychologiem i certyfikowanym psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, właścicielem Ośrodka Psychoterapii PRO EGO w Ełku.

​Brać leki czy iść na rozmowę z psychoterapeutą?
Pan Maciej ukończył 4- letnie szkolenie psychoterapeutyczne  w Instytucie Analizy Grupowej „RASZTÓW” w Warszawie i 2-letnie studia podyplomowe z zakresu terapii młodzieży i rodziny w Medycznym Centrum Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest doktorantem Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.  Ma za sobą 13-letnie doświadczenie w pracy zawodowej, w tym 8-letnie w pracy psychoterapeutycznej.
Pan Maciej rozmawiał z nami na temat zalet i wad stosowania leków i psychoterapii u  osób przeżywających kłopoty emocjonalne.

Bardzo często ludzie potocznie uważają, że kiedy coś nam psychicznie dolega, to najlepiej brać leki. To jest coś konkretnego, coś, co na pewno na nas zadziała. Przecież, co ktoś może mi powiedzieć, czy poradzić?
Tak, to jest taki współczesny, ale zarazem już stary spór: jedni uważają, że o wszystkim decydują geny i chemia mózgu, a drudzy, iż tylko uwarunkowania psychologiczne i  społeczne, np. wychowanie i rodzina. 

Kto ma rację?
Jedni i drudzy wpadają w przesadę. Wszystko wskazuje na to, że rację mają ci pośrodku. 

Czyli, jak można by to określić?
Generalnie można by powiedzieć tak: leki zmniejszają objawy i przynoszą ulgę, ale nie zmieniają myślenia i nie prowadzą do lepszego zrozumienia naszej sytuacji. Nie uczą nas, jak lepiej na przyszłość sobie radzić. I tu powinna wkraczać pomoc psychoterapeutyczna. Prosty przykład - nikt jeszcze nie wymyślił tabletek na udane małżeństwo. 

Czy można zatem powiedzieć, że jest jakaś zasada, co do stosowania leków i korzystania z  psychoterapii?
Leki często przynoszą szybką ulgę w cierpieniu i umożliwiają jakiekolwiek funkcjonowanie, np. wstanie z łóżka osobie w ciężkiej depresji czy zatrzymanie urojeń w schizofrenii. Czyli, jeżeli przyczyny problemów są bardziej biologiczne, to zaczynamy od ratowania lekami. Natomiast, czym bardziej problemy nasze wynikają z trudnych przeżyć, doświadczeń, gdy widzimy, że coś się w naszym życiu w różnych okolicznościach powtarza, tym częściej powinniśmy szukać pomocy u psychoterapeuty.  

Jakie są zagrożenia obu metod?
Myślę, że w przypadku leków są dwa problemy. Po pierwsze - chodzenie na skróty, czyli, że jak coś mnie boli to biegnę do apteki, łykam i odcinam się od problemów. Natura jednak dała człowiekowi emocje po to, żeby wiedział, co się z nim dzieje. Kiedy je "zabijamy", tracimy kontakt z samymi sobą. Tak naprawdę, wtedy gorzej sobą kierujemy.  Po drugie, może zabrzmi to zbyt mocno, ale lek może zabierać wolność, zarówno w sensie uzależnienia psychicznego i fizycznego, a niektóre leki do tego prowadzą. Pewnie warto też pamiętać, że większość leków ma skutki uboczne.

A jeśli chodzi o psychoterapię?
Tu dla uproszczenia podam też dwa główne ograniczenia. Po pierwsze, jest to metoda czaso- i pracochłonna, nie przynosząca tak szybko spektakularnych efektów. Wymaga zaangażowania pacjenta, a nie każdy chce się wysilać. Po drugie, psychoterapia wiąże się z "czyszczeniem ran", a to bywa bolesne. Czasami mówimy, że do gabinetów trafiają dwa rodzaje pacjentów: ci, którzy szukają tylko ulgi i ci, którzy ponad to szukają prawdy. 

Czy jest szansa na pogodzenie tych dwóch sposobów pomagania cierpiącemu człowiekowi?
Na początku warto wyjaśnić, czym różni się mózg od umysłu. Mózg to narząd ośrodkowego układu nerwowego (twardy dysk), a na umysł składają się nasze subiektywne myśli, emocje, wrażenia (programy). Co prawda umysł mieści się w mózgu, ale leczenie kłopotliwych emocji i myśli nie może ograniczać się jedynie do leków, czyli oddziaływania tylko na mózg. W XXI wieku już wiemy, że relacje między mózgiem a umysłem biegną dwukierunkowo. Nasze przeżycia (umysł) zmieniają też mózg, dlatego dobra psychoterapia zmienia nasz mózg na lepsze. Na koniec jeszcze chciałbym za prof. Bogdanem de Barbaro przytoczyć naukowe badania, w których wykazano, od czego zależy zdrowie psychiczne człowieka.  Po pierwsze, wpływ na nasze zdrowie ma posiadanie sieci społecznej - wsparcia innych ludzi. Drugim elementem jest poczucie wpływu na swoje życie. Czyli na pytanie, od czego zależy moje życie, odpowiem: od moich znajomych, najbliższych, ale przede wszystkim ode mnie. Pamiętajmy! Według jednych, każdy smutek zasługuje na Prozac, według innych – doświadczenie głębokiego smutku po śmierci bliskiej osoby winno być świadomie przeżyte. Ten sam stan raz może być określany słowem „depresja”, innym razem – „żałoba”. 

Dziękujemy za rozmowę.
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
2+2=
Odpowiedź na powyższe pytanie:
Wiadomości z tej kategorii
Dodaj swój własny artykuł
Najczęściej komentowane
Kalendarz wydarzeń
Styczeń 2018
Dodaj wydarzenie »
Pon Wt Śr Czw Pt Sob Niedz
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
« Grudzień 2017   Luty 2018 »
Aktywne wątki na forum
www.elcka.pl