DOM DZIECKA

Dodano: 2 lata temu Czytane: 1058 Autor:
Redakcja poleca!

„..TO TAKI PEWNEGO RODZAJU PRZYSTANEK AUTOBUSOWY..."

DOM DZIECKA
„ DOM DZIECKA – TO TAKI PEWNEGO RODZAJU PRZYSTANEK AUTOBUSOWY, DA SCHRONIENIE PRZED DESZCZEM, PRZECZYTASZ TAM ROZKŁAD JAZDY, ALE TYLKO OD CIEBIE ZALEŻY DO KTÓREGO AUTOBUSU WSIĄDZIESZ, CZY DOJEDZIESZ NIM DO CELU CZY ZBŁĄDZISZ PO DRODZE”.

Gdy zdecydowałam się poprosić Ciebie o rozmowę przed oczami miałam Anię z Zielonego Wzgórza, jej osoba często mi towarzyszy – zna ją chyba każdy z nas.
Ten wyraźny moment kiedy oczekiwała na Mateusza, stała na dworcu, zagubiona, wystraszona, uciekała w świat wyobraźni. 
Czekała na spełnienie marzenia, nie jakichś tam wyimaginowanych o najdroższych zabawkach, marzyła,  żeby ktoś ją wreszcie przygarnął pod swój dach. Nie miała wielkich oczekiwać, wszystkim opiekunom rewanżowała się ciężką pracą.

Dom - który dla  nas jest należną oczywistością, dla niej był szczytem marzeń. Jeszcze jeden obraz przyszedł mi na myśl.
Rozmarzona, wpatrzona w okno Ania i jej najpiękniejsza „pogańska” modlitwa jaką słyszałam w życiu.  I te okrutne słowa wywrzeszczane jej w twarz przed przybyciem na Zielone Wzgórze : jesteś nic nieznaczącą sierotą!
Jej pokora i piękno duszy wiele dobra uczyniły. Nie śmiała nawet liczyć na bezinteresowne uczucia. Takie jakie normalnie dostaje się od swoich rodziców.

M.D: Dom Dziecka – zawsze będzie instytucją nie domem – to moje przypuszczenia!
Zgadzasz się ze mną?

M.P: Dom Dziecka, to taki pewnego rodzaju „przystanek autobusowy”. Da schronienie przed deszczem, przeczytasz tam rozkład jazdy, ale tylko od Ciebie zależy  do którego autobusu wsiądziesz, czy dojedziesz nim  do celu czy zbłądzisz gdzieś po drodze. 

M.D: Siadasz naprzeciwko mnie bez maski, taka jaką jesteś naprawdę. Na początku chciałabym bardzo serdecznie podziękować Ci za zaufanie, bo nasza rozmowa to kawał Twojego świata, również tego prywatnego, intymnego. Wierzę, że uda nam się wspólnie ukierunkować ją tak abyśmy mogły wybrać z niej to co wartościowe i podzielić się tym  z czytelnikami.
Nie boisz się opowiadać o sobie?

 M.P: Nie! Nie biorę pod uwagę opinii  ludzi, którzy po przeczytaniu wywiadu zmieniliby zdanie o mnie, tylko dlatego, że wychowywałam się w Domu Dziecka.

 M.D: Znałaś swoich rodziców, jak każde dziecko kochałaś, zawsze byli – nagle…Dom Dziecka. Inny Świat, w Twoim przypadku również inne miasto, zabrano Cię do Domu Dziecka w Ełku?

M.P: Tak. Nienawidziłam tego miasta, ludzi. To była potrzeba przelania żalu na coś. Straciłam rodziców  a  oni rozdzieli mnie jeszcze z moją siostrą, która została w Suwałkach nie umiałam im tego wybaczyć.

M.D: Słyszałam Twoje rozmowy przez telefon  z dziećmi, wiele razy powtarzałaś im : Kocham Cię!
Kto nauczył Cię kochać?

M.P: Moi rodzice mnie bardzo kochali. Mój tata – zawsze za mną stał i jestem pewna, że gdyby teraz żył zawsze mogłabym na niego liczyć.
Moje dzieci są moim światem, a o naszej miłości mogłabym napisać  książkę. Uśmiech.
To dla nich chcę być lepszym człowiekiem. Metodą prób i błędów stworzyliśmy swój mały świat, w którym nie brakuje ciepła, przyjaźni, wzajemnego szacunku a przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa na którym zależało mi najbardziej.

 M.D: Porozmawiajmy o Twoich wspomnieniach z domu.

M.P: Byłam najmłodsza, oczko w głowie taty. Mój tata chwalił się mną przed kolegami: mówił Moja Marzenka – moje marzenie. Uśmiech. Dla mnie zawsze miał czas o 19.00  oglądaliśmy razem telewizję. Budził mnie w niedzielę rano: wstawaj: Teleranek!

M.D: Też pamiętam tego koguta. Uśmiech. Niezły był. Uśmiech.
A mama?

M.P: Kochała niedziele. Dzięki niej ja kocham wspomnienia naszych niedziel. Na tamte chwile ich nie doceniałam. Dziś pamiętam jak moja mama robiła śniadania. Bułeczki w jajku.

M.D: Rarytas lat 80 tych . Uśmiech.

M.P: I Mszę Świętą z radia pamiętam, bo zawsze słuchała w radio. A nas wysyłała do Kościoła. Uśmiech. Moi rodzice bardzo nas kochali.

M.D: Jest w Tobie tyle pewności i miłości gdy o nich mówisz….

M.P: Chodziliśmy razem na lody. Chodziliśmy do cyrku. Tata kiedyś wykorzystując to, że jego kolega pracował w cyrku i wyniósł  jednego szczeniaka dla nas, bo my marzyłyśmy o takim.

M.D: To się nazywa kradzież. Uśmiech. Nie wiem jak dla  innych, dla mnie Twój tata jest usprawiedliwiony: bo to kradzież w imię miłość. Uśmiech.Przypomniałam sobie coś czego ja zawsze się wstydziłam, teraz mam szeroki uśmiech na wspomnienie. Nie wiem dlaczego tak mocno utkwiło mi to w pamięci.  Moja mama jak chciała kupić mi buty to mierzyła mi stopę patykiem z podwórka, no wiesz, takim zwykłym patykiem. Uśmiech. Później z nim jechała na zakupy i wybierała mi buty. Zawsze takie brzydkie jak ten patyk. Uśmiech.  Pamiętam ten nieszczęsny patyk , ale nikt dla mnie nie ukradł psa. Kurczę! A szkoda. Uśmiech.

M.D: Przebyłaś długą, samotną drogę do dorosłości. Opowiesz mi coś o ludziach? Jacy są?
Podli czy życzliwi?

M.P: W dzisiejszych świecie nie brakuje i jednych i drugich.

M.D: Człowiek może wybierać? Niezależnie od ciężaru doświadczeń jaki wlecze się za nim?

M.P: Oczywiście, że możemy wybierać. Zawsze masz wybór czy uśmiechniesz się do sąsiada,  powiesz: dzień dobry czy odwrócisz głowę.

M.D: I to są nasze codzienne wybory?

M.P: Tak – uśmiech. Jest w nas dobro i zło.

M.D: Nie jesteśmy lepsi od nikogo i nikt nie jest lepszy od nas. Uśmiech.
Gdy zostałaś sama, czułaś, że ktoś za Tobą stoi?

M.P: Tak. Tą osobą  jest moja siostra. Byłam wychowywana tak, że wydawało mi się, że ja muszę się do wszystkiego dostosować, że nie wolno mi mieć swojego zdania. Kiedyś powiedziała mi słowa, których nigdy nie zapomnę: Pamiętaj Marzena, Ty możesz popełniać błędy, możesz się mylić, ale pamiętaj, że ja zawsze będę za Tobą.”

M.D: Piękne wyznanie. Takiej akceptacji potrzebujemy wszyscy. I takiego kogoś – świadomości , że jest , nawet jeśli gdzieś daleko.
Jaką bajkę pamiętasz z dzieciństwa?

M.P: Największe emocje wyzwalała we mnie „Dziewczynka z zapałkami”.

M.D: Jakieś dobre emocje, wspomnienia z Domu Dziecka?

M.P: I co ja mam Ci powiedzieć?

M.D: Powiedz prawdę.

M.P : Jakie mogły być we mnie dobre emocje? Widziałam jak inni podczas Świąt obdarowują się prezentami a mi ciocia mówiła: odwożę Was do Domu Dziecka, bo szykujemy się na Sylwestra….
Nie mam dobrych wspomnień….
Nie byłam w Domu Dziecka jedyna, nie byłam wyjątkowa, moje uczucia też nie. Nikt nie podchodził do mnie indywidualnie.
Nie było mamy, nie było taty.
Nikt nie pogłaskał mnie po głowie….

M.D: Masz dwójkę dzieci. Jesteś bardzo oddaną mamą. To Twój sukces!

M.P: Moje dwa sukcesy właśnie dzwoniły do mnie z wiadomością, że są w raju. Uśmiech.
 „Mamo weszłam do domu a tu nie wierzę – RAJ W JEDZENIU. Uśmiech.

M.D: Zabawne te twoje maluchy. Uśmiech. Co dobrego zrobiłaś na obiad przed wyjściem do pracy ?

M.P: Zrobiłam ukochaną zupkę mojej córci, szczawiową z jajkiem i spaghetti.

M.D: Powoli zbliżamy się do końca. Do momentu, który obie uznałyśmy za najistotniejszy w naszej  rozmowie.
Co mogłabyś powiedzieć dzieciom, którzy mają rodziców, może niekoniecznie wymarzonych, cudownych, adwokatów, aktorów, ….

M.P: ŻEBY PRZESTALI PATRZEĆ NA SWOICH RODZICÓW JAK NA NIESPEŁNIONE OCZEKIWANIA. MOŻE JEST COŚ CO MOGLIBY ZROBIĆ – DLA NICH.
Żeby chociaż raz spróbowali zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że ich rodzice nie żyją.
Przecież Ty masz największy skarb , ty nawet nie wiesz ile masz - tak stawiałam kiedyś wszystkich do pionu jak widziałam jak nie szanują swoich rodziców.
Do dziś jestem bardzo na to uczulona.
Wiesz dlaczego zgodziłam się z Tobą porozmawiać?
 
Chciałabym, żeby po przeczytaniu tego wywiadu, chociaż jedna osoba zadzwoniła do swojej mamy, do swojego taty i zapytała: jak Ci dziś mija dzień?
 
M.D: Lubię powtarzać sobie zdania, które kiedyś wymyśliłam na pocieszenie: „Rozkminki” macierzyńskie przydają berło – kobiecie matce i zawsze jest nasze pięć minut by dotrzeć do siły i stworzyć sobie świat jakiego się pragnie, na nikogo nie zwalając swoich niepowodzeń.

Serdecznie dziękuję Ci za rozmowę.

 
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
2+2=
Odpowiedź na powyższe pytanie:
Dodaj swój własny artykuł
Najczęściej komentowane
Kalendarz wydarzeń
Styczeń 2018
Dodaj wydarzenie »
Pon Wt Śr Czw Pt Sob Niedz
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
« Grudzień 2017   Luty 2018 »
Aktywne wątki na forum
www.elcka.pl