Wywiad z proboszczem ks. Łukaszem Grzechcą z Parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Ełku

Dodano: 2 lata temu Czytane: 1738 Autor:

Skromny, zdziwiony, uśmiechnięty - chętny, żeby z „Wami porozmawiać”. – Ks. Proboszcz Łukasz Grzechca z Parafii NSJ w Ełku. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Wywiad z proboszczem ks. Łukaszem Grzechcą z Parafii Najświętszego Serca Jezusowego  w Ełku
„Tutaj zawsze będzie to Kościół ludzki, zawsze będzie Kościołem zranionym i raniącym”.

M.D: „Bo Kościół jest jak ludzie – opromieniony świętością, ale i nie pozbawiony wad”- o takim Kościele chciałabym porozmawiać.  Nie o lukrowanym domku z piernika, zdobionym  na kolorowo jak chatka Baby Jagi z serduszek i cukierków. Ale o Kościele prawdziwym, domu Boga i nas wszystkich. Taki Kościół mnie interesuje.
Siedem grzechów głównych , łamane pod osłoną nocy przykazania, zdrady Judasza i zaparcia Piotra. Łzy wzruszenia, poszukiwania siebie,  tęsknoty i powroty. A ponad tym  Pan Bóg – który mówi nieustanie: Tak Cię kocham….
I pewność, której tak potrzebujemy: „Kto wierzy, nigdy nie jest sam”. 
Nasz Kościół...
To ile tych królików ksiądz ma? Uśmiech.
Ks. Łukasz: Dwa- uśmiech. 

M.D: Zacznę od sedna sprawy, od człowieka….
 „ Człowiek dla drugiego człowieka  może być częścią nieba – niestety może też być częścią piekła” pisał. ks. Tischner. A więc mamy wielką moc – tworzenia dobra i produkowania zła? 
W niebie nie schowamy się  pod żadną z funkcji, po żadną biała koszulą i za wypastowanymi butami. Bóg zapyta o to jakimi byliśmy ludźmi? 

Ks. Łukasz: Z czego innego ma nas rozliczać? Z miłości. Jeśli Bóg jest Miłością – to i człowiek powinien być miłością. Tą miłością zarażać innych. Właśnie, my ubrani w zaszczyty, tytuły, stanowiska, ważni, często nieomylni, dbający o poważanie wśród ludzi, często nie przypominamy Bożych dzieci. Z czym dziś stanąłbym przed Bogiem? Jeśli stanę w tym momencie w prawdzie przed samym sobą – sukces. 

M.D: Kościół -zaprasza wszystkich, nikogo się wstydzi? 
W kościele powinno być miejsce dla każdego? 
Tak jest? 

Ks. Łukasz: Tak powinno być. Niestety obserwujemy mnóstwo różnych podziałów. Nie da się tego ukryć. Kosciół jest dla ludzi. Jeśli tak, to oczywistym jest, że będą się tu splatać ludzie święci i ludzie grzeszni. Wielcy święci często do świętości szli drogą wcale nie usłaną dobrocią i miłością. Wspomnijmy św. Pawła – który zwalczał chrześcijan zanim poznał Chrystusa, wspomnijmy św. Łotra z krzyża, wspomnijmy św. Augustyna i jego szaloną młodość. W kościele jest miejsce dla każdego, razem z jego bagażem doświadczeń, przeżyć, upadków, sukcesów, trosk i radości. Każdy jest cenny w oczach Boga.

M.D: Politycy kłamią, żony, mężowie zdradzają, ksiądz naucza z ambony a nie jeden jego grzech ujrzał już światło dzienne (…) nasze grzechy powszednie, jak bez przyzwolenia na zło jej zrozumieć i nie oszaleć? 

Ks. Łukasz: Pierwsze co przychodzi mi do głowy to myśl związana z osobą zmarłego już Profesora Zbigniewa Religi. Znany chyba wszystkim bardzo dobrze. Wspaniały, bardzo dobry lekarz. Wiele razy pomógł, postawił kogoś na nogi, dosłownie „uzdrowił”. Wiele razy w swojej pracy prosił, aby pacjent rzucił palenie – bo szkodzi, bo jest dla kogoś niebezpieczne. Czy on chciał dla pacjenta źle? Nie. Chciał jak najlepiej. A sam przecież palił jak lokomotywa. Czyż nie? Czy to znaczy, że pacjent miał się od niego odwrócić, uznać go za kłamcę, nieautentycznego lekarza? Nie robili tego. Ufali mu, mimo że sam dawał nienajlepszy  przykład. Ufali mu, bo wierzyli, że im pomoże, a ty chcesz to niszcz zdrowie i pal. Twoja sprawa. Mi pomóż. A w kościele, gdy jakiś ksiądz zrobi coś złego – człowiek niejednokrotnie odwraca się od Boga i kościoła – myślę, że odchodzą ci, którzy nie biorą na poważnie życia wiecznego. Gdyby traktowali to poważnie, zdrowie swojej duszy – to by nie odchodzili. ….
  
M.D: Co to jest niewiara ?

Ks. Łukasz: To, kiedy ktoś nie potrzebuje żadnego odniesienia. Pasują mi tu słowa ateisty z książki „ Bóg nie umarł”: „Mam tak wspaniałe życie, że czuję niezrównane poczucie wdzięczności za mnie. Ale nie mam komu okazać tej wdzięczności. Augustyn mówił: Chcesz mieć radość wieczną – złącz się z Tym, który jest wieczny”. 

M.D: Bóg żandarm, który za dobro wynagradza za zło karze, czy Bóg przyjaciel, troskliwy Ojciec. Z którą wizją Pana Boga spotyka się ksiądz częściej?

Ks. Łukasz: Mam wrażenie, że zdecydowana większość postrzega Boga jako Dobrego Ojca, Przyjaciela, Tego, który ciągle wybacza. Tego, który nie potrafi się wyrzec swojej miłości do człowieka – i to jest piękne. To ma sens.

M.D: Czytałam kiedyś książkę „Śladami Josepha  Ratzingera”, to zaskakująca zbieżność, że po jednej stronie rzeki urodził się Adolf Hitler, który naznaczył świat jedną z najokrutniejszych ideologii w historii  a  w odstępnie 40 lat i dosłownie kilku kilometrów, po drugiej stronie rzeki urodził się Papież- 
Benedykt XVI, który oddał swoje życie służbie Bogu. Zastanawiam się często jaka z tego dla Nas nauka? 

M.D „ W pojęciu wolności jest zakodowany szacunek do drugiego człowiek, który- jak my – jest wolny”–to słowa bp Grzegorza Rysia. Mamy w sobie taki szacunek?  Często mamy poczucie prawdy absolutnej? 

Ks. Łukasz: Bardzo krótka nauka – Bóg stwarza wszystko jako dobre. Niestety daje też jeden niesamowicie trudny dar do przyjęcia – wolność. Nie każdy potrafi ją wykorzystać   do budowania, tworzenia, dobra. Z Bożym błogosławieństwem można czynić cuda, bez niego można siać grozę. Bł. Karol de Foucauld, to przykład, że jeśli zakocham się w Bogu, to nie ważne czy naprzeciwko mnie stanie Żyd, Muzułmanin, biedny, bogaty, czy trędowaty – będę wiedział, że to mój brat.

M.D: W topografii nieba czy w ludziach? Gdzie szukać Boga? 

Ks. Łukasz: We wszystkim i wszędzie. Uśmiech.  W przyrodzie, na niebie, na ziemi, w drugim człowieku- przecież wszystko od Niego pochodzi. 

M.D: Ksiądz. Nie najświętszy, nie najmądrzejszy, nie najlepszy, niedoskonały, po prostu człowiek?

Ks. Łukasz: No z choinki się nie urwał. Z ludzi wzięty i do ludzi posłany. Nie pamiętam kto powiedział te słowa, ale obrazują to: „Nie jesteśmy aniołami, wykonujemy tylko ich robotę.” 

M.D: A więc w życiu księdza nie obywa się bez Bożych interwencji a głoszenie ewangelii nie zostało powierzone Aniołom? – uśmiech. 

Ks. Łukasz: Co do aniołów – księża i tak maja lepiej – anioł nie może sprawować sakramentów i nie bierze w swoje ręce samego Boga – tak jak kapłan w Eucharystii – jedyne czego można aniołom zazdrościć to ich świętości – no i skrzydeł. Uśmiech. Przydałyby się niejednokrotnie. Uśmiech.

M.D „Nie można żyć jak Faraon a mówić o ubóstwie” – to słowa naszego papieża Franciszka. Co ksiądz na ten temat uważa?

Ks. Łukasz: Całkowicie tak. Często mówi się, że kościół jest bogaty. I na tym koniec opinii i wiedzy w temacie. Nie mówi się o dziełach charytatywnych, o ogromnym dziele „caritas”. O tym ilu osobom się pomaga. Często ludzi krytykują dawanie pieniędzy na tacę. A zaraz potem krytykują, że kwiaty małe i byle jakie, że w kościele zimno itp. Mamy chyba świadomość, że utrzymanie kościoła, to nie utrzymanie mieszkania 50 m2. Te potrzeby są dużo większe niż w zwykłym gospodarstwie domowym. Ksiądz też musi jakoś funkcjonować. Oczywiście na poziomie ludzi wśród których żyje – a nie na poziomie księciunia w pałacu. Są przypadki, których można się wstydzić, gdy dla księdza liczy się tylko pieniądz. Ale to nie wszyscy. Opowieści o obracaniu przez księży grubymi milionami to po prostu mit. 

M.D: Zapytam jeszcze o rywalizację z księżmi. Współzawodnictwo, próby bycia lepszymi? Takie łopatologiczne, egoistyczne: pasę siebie, a nie swoje owce. Bo przecież nie da się zająć ewangelizacją, jak bardziej dba się o to, żeby rosnąć w w czyichś oczach, mierzyć się  i ważyć kto więcej dobra wyprodukował…..
Zauważa ksiądz takie zjawiska?

Ks. Łukasz: Myślę, że takich przypadków możemy się w kościele doszukać. Oczywiście rywalizacja, zdrowa rywalizacja może przynieść dobre owoce. Czasem czyjeś sukcesy mogą wpłynąć na czyjąś ambicję i to sprawi, że obudzi się w księdzu duch duszpasterski, który z jakiś powodów był może uśpiony. 

M.D: Zbliżają się Święta. „Ja tych świąt nie czuję, kiedyś to było inaczej, święta to były święta a teraz tylko czekam kiedy się skończą”.- mam wrażenie, że te słowa to już oczywista kalka rozmów o świętach. Co zrobić, żeby przestać te słowa powtarzać jak mantrę? 

Ks. Łukasz: Dobre pytanie. Ja tych świąt nie czuję itd. To niestety dowód na to, że w te święta nie interesuje mnie za bardzo to, co jest w nich istotne. Jeżeli uświadomię sobie co i Kto jest ważny w te święta, to nie będzie się dla mnie liczył zastawiony stół, prezenty, taki czy inny klimat. Bóg ma swoje urodziny. 

M.D: Co oznacza być dobry człowiekiem?. Tylko pierwsza myśl. Uśmiech. 

Ks. Łukasz: Zostawiać po sobie dobre ślady wszędzie tam, gdzie jesteśmy, byliśmy i będziemy. 

M.D: Lektura na święta. Co mógłby ksiądz polecić. ?

Ks. Łukasz: Zachwycony jestem książka i filmem „Bóg nie umarł’ Rice Broocks  – chociaż to trudna lektura w tym szczególnym czasie polecam.

M.D: Ja też się podzielę, czytałam już jakiś czas temu  ale bardzo często do niej wracam, książka niedużego formatu. Niecałe 200 stron.” Piotr i Judasz dwie historie jedno Miłosierdzie”.- ks. Krzysztofa Wonsa.  Serdecznie polecam, zwłaszcza wszystkim zranionym i raniącym – szukającym Boga. 

M.D: Co chciałby Ks. powiedzieć parafianom? 

Ks. Łukasz: Czas Świąt to czas wyjątkowy, który można wykorzystać dobrze lub zmarnować. Nie marnujmy tego czasu. Są często sprawy, które odkładamy, odkładamy rozmowę z kimś, odkładamy przebaczenie, odkładamy porozumienie z jakaś osobą, nie potrafimy wyrwać się z grzechu, jakiegoś złego przyzwyczajenia … Bo? Bo potrzebujemy jakiejś motywacji. Mój największy przyjaciel ma urodziny. Pomyślałeś już co dać Mu w prezencie? A tym, którzy nie lubią świąt życzę odwagi w przemianie tych sztucznych serdeczności w prawdziwą miłość i radość. 

M.D: Na koniec chciałoby się  życzyć świata  bez zła, taka myśl sama się narzuca – ale wiem, że to utopijne, pobożne życzenie. 
Więc życzę księdzu, sobie, nam wszystkim, żebyśmy w tym  świecie jaki zastaliśmy, jaki jest nam dany, nauczyli się mądrze i dobrze żyć, nade wszystko zauważać tony pokładów piękna i dobra jakie ma nam do zaoferowania. 
Księdzu życzę wielkiej sztuki docierania do ludzi – nie tych którzy są już w Kościele, lecz tych których poszukać i przyprowadzić trzeba a później jeszcze Boga nauczać….i nic nie popsuć. 
Odwagi i mądrości w spotkaniu z drugim człowiekiem. 

Dziękuję serdecznie za rozmowę. 
M.D
 
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
2+2=
Odpowiedź na powyższe pytanie:
Dodaj swój własny artykuł
Najczęściej komentowane
Kalendarz wydarzeń
Styczeń 2018
Dodaj wydarzenie »
Pon Wt Śr Czw Pt Sob Niedz
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
« Grudzień 2017   Luty 2018 »
Aktywne wątki na forum
www.elcka.pl