SREBRNA WIŚNIA.

Dodano: 2 lata temu Czytane: 1371 Autor:
Redakcja poleca!

BEZ(DOM)NY.

SREBRNA WIŚNIA.
                      14 KWIETNIA- DZIEŃ LUDZI BEZDOMNYCH. 

Najpierw - zawsze jest człowiek. 
Najczęściej spotykałam go w  Parku na ul. Słowackiego w Ełku, miał piękne czarne oczy - jak węgiel i nie maiał jednej nogi.
Bywaliśmy jak kumple, czasami siadaliśmy razem na ławce i rozmawialiśmy. 
Po głosie poznawałam co go boli, gdy na mnie patrzył.
Rozumiałam jego lęk, potrzebę rozmowy i ciekawość, choć nie od początku chciał ze mną rozmawiać.

Dziecko. 
Słysząc  ton jego głosu , zastanawiała się czy taki sam miała jego mama, jego tata.
Kiedyś przecież był małym chłopcem, wyobrażałam sobie, że rodzice bardzo go kochali, że teraz patrzą na niego z góry i serce im pęka…

Dobrze widzi się tylko sercem. 
Babcia z pod Kościoła pouczała mnie, że to roszczeniowe głupki, że próżności nauczone a ja mu na tacy podaję. Wahałam się przez chwilę czy dać te 5 zł.
Dawałam jak miałam a on się uśmiechał, rzadko widuje się dziś taki uśmiech, męski, prawdziwy a jednocześnie skromny, estetyczna brzydota umykała. Nigdy nie prosił o pieniądze sam, jak dostał mówił szczerze:  to będzie na piwo, ja już inaczej nie umiem, to pomaga...

Pomaga? 

Dlaczego pijesz? - zapytał Mały Książe.

Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak.
O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę.
Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.


Musiał kiedyś mieć dom.
Mały zasmarkany chłopczyk z wielkim oczami, biegał w spodniach z szelkami -  za kapslami od butelki, wieczorem składał ręce do modlitwy i zasypiał z misiem – jak mój syn. 
Wiedziałam oczami wyobraźni jak  mama tuli go do snu i mówi: kocham Cię synku -  nad życie. 

Bezdomność nie jedno ma imię. 
A jemu życie tak bardzo nie wyszło. 
Często wrzucamy bezdomnych do jednego worka a przecież bezdomność nie jedno ma imię. 
Może wydarzyło się coś niedobrego, coś złego, smutnego. Bagaż traumy, wielkiego cierpienia, niespodzianka losu po śmierci bliskich, rozwodzie (…).

Ulica.
Ulica skrywała jego  emocje, opancerzony, zobojętniały na siebie i swój los, nie potrafił walczyć. 
Brakowało  mu  wiary w siebie, wstydził się. …

Osamotniony, najbardziej potrzebuje?
Nadziei. 

W klimacie brudu i biedy.
Jeśli naszym moralnym obowiązkiem jest obrona godności człowieka, wyższość etyki nad osądami, nie zapytam go: dlaczego ulica ? Chociaż ciekawość odzywa się co jakiś czas -  wyprzedza ją pokora, by przypomnieć mi i uświadomić, że  „my” z domami, wcale nie jesteśmy lepsi od innych. 
A tak byśmy chcieli, na siłę,  w domu, w szkole, w pracy…A na ulicy prawie zawsze jest okazja.  

Nie o 5 zł chodzi. 
Są takie spotkania, które nadają siły, żeby wystartować...

Srebrna wiśnia. 
Noszę przy sobie srebrną wiśnię, którą kiedyś mi podarował, mógł ją sprzedać, ale dał ją mi. Ile razy na nią spojrzę tyle razy sobie uświadamiam,  że każdy z nas zasługuje na dom, nawet jeśli oznacza to wcześniej zmarnowaną szansę….

 

Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
2+2=
Odpowiedź na powyższe pytanie:
Komentarze (Ilość: 3)
Rosnąco Standardowy
  • pełna podziwu
    2015-11-19 10:49:01 Zgłoś
    coś pięknego , nie ma nic a dzieli się z innymi ..... miała Pani ogromne szczęście , a ten człowiek zasługuje na ciepło i dobry uśmiech ...
  • Prawda
    2015-11-21 18:46:06 Zgłoś
    To prawda, mógł sprzedać i kupić piwo....a zdominowały inne emocje...
  • bezdomni
    2016-04-14 21:26:26 Zgłoś
    Przepiękny tekst.
Wiadomości z tej kategorii
Dodaj swój własny artykuł
Najczęściej komentowane
Kalendarz wydarzeń
Styczeń 2018
Dodaj wydarzenie »
Pon Wt Śr Czw Pt Sob Niedz
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
« Grudzień 2017   Luty 2018 »
Aktywne wątki na forum
www.elcka.pl